Rustykalny Salon

Rustykalny salon w nowoczesnym wydaniu

wpis w: Wnętrza | 0

Pamiętasz wpis o projekcie salonu w moim nowym mieszkaniu (–>KLIK)? Dziś chciałabym Ci pokazać jego realizację. Zapewne wiesz, że kocham drewno i naturalne dodatki – tutaj ich również nie zabraknie, ale! Nie będzie też przesady w tym zakresie. Przedstawiam Ci zatem mój rustykalny salon w nowoczesnym wydaniu.

Salon to wizytówka domu, a mój jest w dodatku połączony z jadalnią i kuchnią. To zatem duża powierzchnia, która po wejściu ma po prostu zachwycać. No dobra – ma sprawiać, że ja i mój mąż będziemy czuć się w niej dobrze 😉 Jak to osiągnąć? Trzeba sobie zadać pytanie  – gdzie czuję się dobrze i to zrobić u siebie. Niby proste.

 

No to robimy! Niech to bedzie konkret.

 

Dla przypomnienia:

Było tak:

 

Plan był taki:

 

A wyszło ….

 

Rustykalny salon – klucz

Jako dziecko lato spędzałam u mojej babci, która mieszkała blisko lasu. To chyba właśnie stąd wzięła się moja miłość do natury. Kocham takie wiejskie klimaty, gdzie unosi się zapach świeżo upieczonych jagodzianek… ahh rozmarzyłam się. Nie zmieniając tematu – w każdym naszym projekcie jest jakaś idea przewodnia i w tym wypadku jest to właśnie kawałek natury – drewno. W salonie znajdzie się zatem wiele mniejszych lub większych drewnianych gadżetów i aranżacji. Jednak, aby nie było zbyt „babcinie”, to zobaczysz tutaj również kilka nowoczesnych akcentów w mimo wszystko rustykalnym stylu. W projekcie znajdziesz wszelkie szczegóły.

 

Realizacja projektu

Omówię poszczególne elementy wystroju, abyś miał, drogi Czytelniku, pełen obraz aranżacji 🙂

Ściany

Wykończenie mieszkania zaczęło się od ścian właśnie, zatem opis zacznę od tej części. Oprócz położenia kilku warstw gładzi, przyszedł w końcu czas na farby!

Wybór koloru trwał strasznie długo, a testerami zamalowałam pół pokoju. Wybrałam jednak jasny kolor ecru. Nasze mieszkanie jest dość zacienione, więc ściany koniecznie muszą odbijać światło. A już w ogóle super będzie, jeśli do tego farba jest plamoodporna, bo przecież maluję nią całą powierzchnię salonu + jadalnię z kuchnią. Wybór wpadł na Duluxa – „ziarno sezamu” (dodam tylko, że ściany już zdążyłam ubrudzić i faktycznie plamy schodzą).

 

projekt sypialni

 

Podłoga

W całym mieszkaniu mamy jednolitą podłogę – kafle imitujące drewno. Płytki te są różnorodne, nie widać na nich brudu i łatwo się czyszczą. Idealnie.

 

Rustykalny salon w nowoczesnym wydaniu

 

Biokominek

Całe życie marzyłam o domku na wsi z kominkiem. Czasy jednak pchają w bardziej nowoczesne rozwiązania. I dobrze, bo mimo, że mieszkam w mieście, nie na wsi i mimo, że to jest mieszkanie, nie dom, ja wciąż mogę to marzenie zrealizować. Biokominek – czyli forma kominka opalanego płynnym paliwem na bazie alkoholu nie wydobywającego dymu, ani zapachu, może być instalowany w blokach. Znów idealna sytuacja. Pozostało go zamontować w salonie.

Kupiłam kominek w sklepie budowlanym za 300 zł i postanowiłam go obudować w klasyczny sposób. I tutaj pojawiły się pierwsze schody – skąd taką obudowę wziąć? Kupić? Przeszukałam cały internet i wszelkie oferty gotowych obudów były tak drogie, że nie było to do przyjęcia. Generalnie nie sposób jest coś po prostu kupić. Dla mnie sukcesem jest znaleźć coś wyjątkowego, ale w dobrej cenie. W końcu pieniążki nie lecą z nieba! Wpadłam więc na pomysł obudowy z gipsu. Poszperałam, podzwoniłam i znalazłam małą łódzką pracownię gipsową, w której cierpliwy do mnie pan, pomógł mi zaprojektować i wykonać każdą część w cenie co najmniej 50% mniejszej niż gotowa obudowa. Z duszą na ramieniu przywiozłam do domu te delikatne, „świeżo upieczone” formy, które potem z tatą montowaliśmy do wcześniej przygotowanego przez nas stelaża z karton gipsu.

 

 

Okna

Dużą powierzchnię salonu zajmują okna, w tym balkonowe. Nie wiem, czy wiesz, ale mimo mieszkania w bloku mamy swój mały ogródek, do którego wychodzi się właśnie z salonu. Gdy pierwszy raz zwiedzałam to mieszkanie, od razu w oczach wyobraźni widziałam siebie krzątającą się w przytulnej kuchni, która w oddali patrzy przez okno co nasze przyszłe maleństwo robi w ogródku. Takie tam kobiece dywagacje 😉

Ale do rzeczy – okna są ważną częścią salonu, uznałam też, że nie chcę dekorować ich tradycyjnymi firanami, bo wchodząc i wychodząc z ogródka będą się tylko plątać, co nie będzie praktyczne. Postanowiłam iść z duchem nowoczesności i wybrałam piękne, ale zarazem delikatne, białe rolety rzymskie ze strony www.dekorujonline.pl. Jest tam szeroka gama materiałów i kolorów, a w dodatku za darmo można zamówić próbki tkanin, aby sprawdzić co pasuje w konkretnym wnętrzu. Ostatecznie zdecydowałam się na wzór JAN 145, a moje rolety  zostały uszyte na miarę, gdzie przeszycia w każdym oknie są umiejscowione na tej samej wysokości.

 

Rustykalny salon w nowoczesnym wydaniu
Ja wybrałam wzór Jan 145

 

Sposób montażu może być różny – mocowanie do okna, do ściany lub do sufitu. Ja wybrałam tą drugą metodę. Fajne jest to, że sam materiał rolety można wyjąć z ramy, gdy np. zechcę go wyprać lub wymienić W tym wypadku wystarczy wysunąć roletę z obudowy. Znów idealne rozwiązanie!

 

 

Drewno

Czas na głównego bohatera dzisiejszego odcinka – drewno. Kocham ten materiał do nieprzytomności i koniecznie musiał znaleźć szczególne miejsce w moim mieszkaniu. Ok, już nie zanudzam, bo mówię o tym w kółko. Do rzeczy.

 

Drewniana szafka RTV

Oto najbardziej rustykalny mebel w tym wnętrzu. Jest całkowicie „wystrugany” z drewna, odpowiednio zabejcowany i ma charakterystyczne uchwyty. Zamówiłam go na allegro i nie żałuję! Oczywiście traci na uroku gdy położę na nim milion sprzetów i kabli, no ale po coś ta szafka jest!

 

 

Stolik kawowy i stół w jadalni

Nie chciałam standardowego rozkładanego stołu. Wymarzył mi się jeden, wielki płat drewna o nieregularnych kształtach, z sękami i znakami wieku. A wraz z czarnymi, metalowymi nogami świetnie komponują się w całym mieszkaniu. Zobacz, co sądzisz?

 

Tak wygląda stolik kawowy w salonie:

rustykalny salon

 

A oto stół w jadalni (jadalnia jeszcze nie jest w 100% gotowa, ale stół już jest):

 

 

Oba meble muszą jeszcze być zaimpregnowane dobrym specyfikiem, co nie omieszkam opisać:)

 

Stolik z pieńka

Mam wiele pięknych darów natury w postaci pieńków drzew. I tak któregoś dnia postanowiłam zrobić dodatkowy stolik z dębowego pnia drzewa. To jak go zrobić, to opiszę dokładnie w osobnym artykule, ale krótko mówiąc pieniek został oczyszczony i zalakierowany. Uważam, że nadaje saczku całemu wnętrzu!

 

 

Półki

To kolejny mały projekt DIY w tym pomieszczeniu. Samodzielne ich wykonanie jest po pierwsze unikalne, dostosowane do własnych potrzeb ale i tańsze. Półki te połączyłam z czarnymi, stalowymi wspornikami, które pasują do lamp i nóg stołu.

Daj znać, czy opisać jak takie półki zrobić krok po kroku.

 

 

Parapet

Parapet, tak samo jak blaty w łazience (KLIK), są z surowego drewna dębowego, który został zaimpregnowany olejem. Znów zależało mi na „nierównościach” zatem postrzępiony parapet zawitał w moim salonie.

 

 

Sofa:

Salon bez wygodnej kanapy to nie salon! Ale kupić wygodną, ładną, plamoodporną i tanią rogówkę to nie jest proste zadanie. Znalazłam jednak fajny sklep producenta mebli w Łodzi, u którego można nie tylko wybrać kształt narożnika, jego wielkość, ale również dobrać odpowiednie dodatki, materiały, poduchy itp. Zgadnij ile czasu spędziłam w tym miejscu dobierając wszystkie szczegóły..? Na tyle dużo, że przychodzący klienci pytali mnie o sklepowe meble myląc mnie z obsługą… Na szczęście udało mi się zdecydować na biało – beżowy rozkładany narożnik, z plamoodpornym materiałem i funkcją wysuwanego barku.

 

 

Poduchy są usłane kwiatami, przez co idealnie wpasowują się w wystrój razem z kuchnią. A kuchnia jest cała w kwiatach rodem z Toskanii!

 

 

Lampy:

I tutaj wkraczamy w końcu w nowocześniejszy klimat. Taki lekko industrialny akcent czarnych lamp przełamuje drewniano-wiejski styl we wnętrzu (a przynajmniej tak mi się wydaje).

Zawiesiłam dwa kinkiety – jeden nad sofą i jeden nad kominkiem. Oświetlenie główne oraz nad stołem jadalnianym i w kuchni są również z „tej samej rodziny”.

Co sądzisz?

 

 

Rustykalny salon

 

Dodatki

W nich jest cały urok. Na przykład okna wyglądają bardziej przytulnie dzięki wiszącym wiklinowym doniczkom, które są zawieszone na rustykalnych,  stalowych wieszakach.

Dywan z kolei, jest bardzo miękki i miły – gdy przychodzą do nas goście, wszyscy głównie siadają na dywanie, zamiast na sofie!

Wiklina – koszyk wiklinowy musi być nieodłączną częścią stylu rustykalnego, a kolorowe kwiaty zawsze są mile widziane w każdym domu!

Drewniane ramki, czy wazony ze świeżymi (koniecznie) kwiatami to już wisienka na torcie.

Planuję jeszcze wykonać lustro w małej ramie okiennej, które położę na ramie kominka – myślisz, że to dobry pomysł? Zobaczymy co z tego wyjdzie.

A oto cały salon!

 

 

Daj znać w komentarzu co sądzisz o moim salonie. Mimo, że to dość minimalistyczny projekt, to przyznam, że jest on dla mnie ważny, tak jak i Twoja opinia 😉

 

Jeśli masz ochotę na więcej, wskakuj na nasz Newsletter!