Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

wpis w: Wnętrza | 4

O nowym mieszkaniu trąbiłam na różnych kanałach (facebook, Instagram), ale to tutaj podzielę się z Tobą szczegółami. Pod koniec ubiegłego roku, po długich dywagacjach z mężem, zdecydowaliśmy, że kupimy większe mieszkanie. Ja zawsze marzyłam o domku na wsi, jemu zawsze było dobrze w mieście, ale tu z kolei ceny domów są wysokie. Padło na mieszkanie, najlepiej z ogródkiem, ale nie w centrum miasta, tylko na jego obrzeżach.

Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

 

Proces poszukiwań jest żmudny… odwiedzanie kolejnych inwestycji, które nie spełniają w 100% oczekiwań – męczący. Bo niby czemu mam iść na kompromis skoro to ma być spełnienie marzeń? To mieszkanie jest za małe, to za drogie, tamto nie ma balkonu, inne idealne, ale z zagrożeniem wybudowania drogi szybkiego ruchu w przeciągu kilku lat. I tak w kółko. Myślałam, że zwiedziłam już wszystkie inwestycje (a zależało mi na mieszkniu w stanie deweloperskim), kiedy to znajomy uświadomił mnie o istnieniu jeszcze jednego małego osiedla. Jak to warto rozmawiać z ludźmi! 😀 Strzał okazał się w dziesiątkę – na granicy miasta, a jednak jeszcze w nim, w dzielnicy, którą znam i kocham, 3 pokojowe i, co dla mnie najważniejsze, – z ogródkiem! Cena nie była aż tak wygórowana i po pierwszej wizycie widziałam tam swoją przyszłość. A dziś opowiem Ci o ogólnym zarysie planów właśnie w tej nieruchomości.

 

Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

 

Czy nowe mieszkanie to wyzwanie?

Myślę, że nawet dla zagorzałego fana urządzania wnętrz to jest wyzwanie, zwłaszcza jeśli mowa o urządzaniu nie jednego pokoju – ale całej nieruchomości. My dodatkowo „dołożyliśmy” sobie, gdyż wszystkie prace chemy wykonać sami. Sami kładziemy gładzie, czy płytki, sami też montujemy łazienkę, czy szafy. Ale o tym później, zacznijmy najpierw od planu mieszkania!

 

Nowe mieszkanie to wyzwanie

 

Kondygnacja, osiedle:

Mieszkanie znajduje się na zamkniętym, małym osiedlu kilku bloczków, my zdecydowaliśmy się na parter, dlaczego? Sama jestem zdziwiona decyzją, gdyż całe życie mieszkam na parterze i nie chwalę sobie tego. Jednak perspektywa wyjścia z salonu na swój, choćby mały, tarasik z ogródkiem przeważyła na korzyść parteru. Ja już widzę swoimi oczami bawiące się dziecko na tarasie, na które mogę zerkać z wnętrza domu. Nie mniej mgliście widzę również wieczorne grille ze znajomymi! 🙂

 

Mieszkanie składa się z:

  • 2 sypialni (9,32 i 12,39 mkw);
  • Salonu otwartego na aneks (16,96 mkw);
  • Aneksu kuchennego z małą jadalnią (11,63 mkw);
  • Łazienki (4,24 m kw);
  • Przestrzeni komunikacyjnej, w tym przedpokoju (7, 97 mkw);
  • 2 ogródków (łącznie ok. 60 mkw).

Ogródki będą niewielkie, ale fajne jest to, że po prostu są – to takie małe pogodzenie naszych marzeń: moich o domu i męża o mieszkaniu. Achh te małżeńskie kompromisy!

A tutaj kilka fotek zaraz po odbiorze.

 

Jak widać duużo pracy przed nami 🙂 Ale to też duże pole do popisu, a to tylko gratka dla fascynatów urządzania wnętrz.

 

Czas na plany!

 

Ogólne plany wystroju wnętrz:

Przyznam, że o wiele łatwiej doradza się klientom, czy znajomym, a 100 razy trudniej podjąć własną decyzję. A tych przy kompletnie pustym mieszkaniu sporo.. Dylematy zaczynają się od wyboru gipsu, przez rozstaw instalacji elektrycznej (bo od samego początku trzeba wiedzieć gdzie będzie lampka nocna, oświetlenie szafy, czy rozstaw gniazdek), po wybór mebli, płytek, czy po prostu kolorystki i stylu całego wnętrza.

I może na dzień dzisiejszy na tym się skupię – na ogólnym zarysie, na wybranym stylu, który mnie ujął za serce i na czerpanych inspiracjach.

 

Styl we wnętrzu

Co do tego akurat nie miałam wątpliwośćci. Wiem, że chcę mieć w swoim lokum dużo drewna i jasnych kolorów. Podoba mi się sielski wiejski klimat, ale nie do przesady, bo stawiam na minimalizm i funkcjonalość.

Jaki zatem styl zagości w moich „czterech ścianach”?

Można powiedzieć, że to będzie połączenie stylu rustykalnego (wiejskiego) i skandynawskiego. Bo kocham naturę, drewno i „zbite dechy”, a jednocześnie uwielbiam jasne i minimalistyczne, czyli skanydnawskie wnętrza.

 

Jaki to jest styl rustykalny?

To taki, który prezentuje zamiłowanie do natury, życia wiejskiego, jest prosty w formie, ale towarzyszy mu sporo rękodzieła. To też drewno w każdej postaci, w każdym pomieszczeniu, ale przede wszystkim ukazujące barwy ziemi. Widać na nim jego wiek, słoje, sęki i wszelkie nierówności, bo natura nie tworzy powtarzalnych i równych wzorów! Styl sam w sobie jest bardzo przytulny i swojski, troszkę przypomina „chatkę”, w której od wejścia człowiek czuje się dobrze.

Meble w tym stylu też są drewniane, często rzeźbione i masywne. Znajdziesz tutaj wiele kredensów, skrzyń, drewnianych i rzeźbionych krzeseł. Dodatki zaś, oprócz drewna, mogą być stworzone z innych naturalnych materiałów np. z kamienia, miedzi, czy ceramiki. Idealnie pasują tutaj stare dzbany, wiklinowe kosze, ręcznie robione narzuty, czy poduszki. W takim wnętrzu po prostu odpoczywasz!

Ściany w tym stylu są zazwyczaj białe, niekoniecznie równe, nie koniecznie idealne, świetnie pasują tzw. przecierki. Podłoga oprócz drewna, może być pokryta kamieniem.

W rustykalnym wnętrzu często znajdziesz piec kaflowy, naftowe lampy, ludowe wzory i dużo kwiatów. Kuchnia zaś pachnie chlebem i ciastem drożdżowym…

Dziwisz mi się, że taki sielski klimat marzy mi się w mieście?

 

 

Jaki to jest styl skandynawski?

Skandynawski trend, z kolei jest bardzo przestronny, minimalistyczny i funkcjonalny. Barwami przypomina rystykalny, gdyż jasne kolory i prawdziwe drewno to cechy pólnocnego stylu. Panuje tutaj jednak ciut chłodniejszy klimat niż wiejski, nie oznacza to jednak, że przestrzeń jest surowa. Po prostu jest mniej wzorzysta, mniej napakowana różnistymi fakturami. Rzadko kiedy spotkasz tu firany zasłaniające okna. Wnętrze ma być pełne naturalnego światła.

Oprócz drewna na podłodze i bieli na ścianach znajdziesz tu wiele elementów metalowych i szklanych, a nawet papierowych. Widać je w dodatkach. Podkreślają minimalizm i przestrzenność powierzchni, a w dodatku świetnie komponują się z drewnianą podłogą. Len i bawełna w tkaninach także określają skandynawski styl zatem znów mamy powrót do natury!

Lekką różnicą od rustykalizmu jest tutaj zamiłowanie do różnych form w dodatkach, często w bogatej kolorystyce ożywiającej wnętrze. Pamiętać jednak trzeba, że tych akcesoriów jest tutaj o wiele mniej niż we wcześniej opisanym stylu, tutaj ma być przestrzennie przede wszystkim!

 

 

Jak to będzie wyglądać u nas?

Mix obu trendów. Taki po prostu mój. Bo uwielbiam naturę w domu i sękate drewno we wnętrzach, ale nie koniecznie chcę gościć ludowe, wzorzyste dodatki. Za to funkcjonalność i minimalizm jest moim ‚must be’. Będzie jasno, będzie drewno na podłodze, z resztą nie tylko tam.. Chciałabym zaprosić do domu las, ale nie mogę przesadzić. Będzie sporo desek, wiejskich haków, biel i rękodzieło. Tyle Ci mogę obiecać.

A oto namiastka:

 

Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

 

Nie pozbędziesz się mnie tak szybko, bo każde z pomieszczeń opiszę dokładnie w osobnych postach. Przedstawię Ci projekt, a potem jego realizację. Na pierwszy rzut pójdzie łazienka, także wpadaj tu za tydzień!

 

A teraz konkretne info:

 

Z ogólnych planów zdradzam, że:

 

1.Ściany

Ściany we wszystkich pomieszczeniach maluję na jasny kolor. Niestety mieszkanie na parterze charakteryzuje się mniejszą ilośćią światła, zatem ważny dla mnie był odpowiedni dobór barw. W decyzji tej genialnie pomógł mi Dulux, gdyż dzięki ich małym i wydajnym testerom mogłam sprawdzić jak dany odcień wygląda na białej już ścianie. Polecam każdemu taki test! Wybór padł na dwa odcienie:

  • Nietuzinkowe Ecru (seria Dulux EasyCare), farbę ta charakteryzuje plamoodporność i hydrofobowość, stąd też mam zamiar pomalować nią ściany salonu, jadalni i korytarza.
  • Ziarno sezamu (Dulux Kolory Świata) – do pomalowania przestrzeni 2 sypialni;
  • Nieskazitelna biel (Dulux EasyCare) na wszelkie sufity i łazienkę.

 

dulux

 

Dodam tylko, że wybór koloru jest zawsze trudny, mnie zajął chyba 2 tygodnie. Najlepiej jednak pomalować próbką kawałek ściany w każdym pomieszczeniu, bo nie w każdym pokoju światło pada z takim samym nachyleniem i intensywnością. Warto to zawsze sprawdzić, w dodatku jeśli masz możliwość zamówienia próbek mebli – zrób to i przyłóż do testu farby.

 

2.Podłoga

Podłoga będzie wszędzie ta sama. Nie chcę dzielić jej na część salonu i osobno kuchni, nie podoba mi się to. Chcę mieć wszędzie ten sam wzór. Ponieważ mam ogrzewanie podłogowr w całym mieszkaniu, to zdecydowałam się na płytki w całym wnętrzu. Wszędzie jednakowe. Podłoga to wielka przestrzeń, jest wizytówką domu, to ona jest widoczna gdy tylko do niego wejdziesz. Chcę by była piękna.

Nie wiem czy Tobie spodoba się mój wybór, ale ja postawiłam na płytki drewnopodobne, ale takie chropowate, nierówne, sękowate, mało powtarzalne, a nawet o różnych odcieniach.

Wybrałam produkt STN Ceramica Terakota Timber roble‚.

 

Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

 

Przyznam, że zjeździłam wszelkie markowe sklepy z płytkami, odwiedziłam naprawdę dużo witryn internetowych w poszukiwaniu tych „najlepszych”, ale.. ja muszę zobaczyć produkt na oczy, aby móc zdecydować. Mam jedno kryterium decyzji – musi mnie złapać za serce, ot tak. Tak też było z moim wyborem. 2 tygdonie poszukiwałam, pytałam, sprawdzałam. Aż w jednej ze zwykłych sieciówek zobaczyłam JE. Decyzja była jedna – biorę! Nie no, żeby nie było – specyfikację sprawdziłam i opinie też. Nie byłabym sobą. Dzięki Bogu nie było zastrzeżeń.

 

3. Drzwi

Mowa o drzwiach wewnętrznych – zewnętrzne były „w pakiecie”.

W tym temacie dominuje wiejski klimat. Już dawno zakochałam się w tzw. „barn doors”. Przesuwanych, na rustykalnych zawiasach. Nie bardzo jednak mogę zainstalować u siebie ten mechanizm, więc.. zaczęłam kombinować. Nie chcę, absolutnie nie chcę, standardowych drzwi dostępnych w castoramie itp. Ja chcę drewniane, wyglądające jak .. z obory! 😀 Może to śmieszne, ale taki mam kaprys. I wiesz co? Nie sądziłam, że takie „wymyślone” drzwi będą kosztować tak tanio.. Bowiem, kupiłam zwykłe, zamykane, sosnowe drzwi. Niczym niezabezpieczone, niczym nie lakierowane. Do obróbki. Jejku! Idealne! Ja sobie je poprzerabiam i będzie jak chcę! A oto one! Za jedyne 168 zł.

 

Nowe mieszkanie to naprawdę wyzwanie

 

Co z nich zrobię i w jaki sposób? O tym w kolejnych postach! Będzie sporo DIY w wykończeniu tego mieszkania!

 

4. Wykonanie

I tutaj powiem tylko, że największą oszczędnością jest.. ZRÓB TO SAM! Nie ma co zatrudniać ekipy remontowej! A przynajmniej my tego nie robimy. Fakt, że mój tata (czytaj „SuperTata”) ma wielkie doświadczenie w budowlance i całe życie pokazywał swoją postawą, że „póki masz ręcę – wykorzystaj je”, to i tym razem wierzę, że uda nam się wykończyć chatkę samodzielnie. Kiedyś napiszę post o moich inspiracjach, ale numerem jeden jest z pewnością Alojzy – Majster nr 1 na świecie – mój Tata. Jego głównym pomocnikiem jest Mariusz – małżonek mój, który z każdym dniem uczy się czegoś nowego. Ja oczywiście też pomagam. Na pewno będę malować ściany, fugować płytki, samodzielnie robić szafki, deskować ścianę (ciekawi?), czy choćby przerabiać drzwi. Na samym jednak początku muszę zaprojektować całe wnętrze, znaleźć i zakupić wszelkie materiały. To ja jestem głównym decydentem, ale też zakupowcem i kurierem 😉 Odpowiedzialna rola! 😀

Na koniec zerknij na krótki filmik pokazujący naszą trzyosobową ekipę, nasze pierwsze zmagania i radości! W chwili obecnej projekt mieszkanie już poszedł ciut do przodu i o tym w kolejnych postach. W następnym tygodniu przedstawię Ci projekt łazienki, a nawet uchylę już rąbek jej realizacji.

 

 

Jeśli ciekawią Cię bieżące szczegóły, to gorąco zachęcam Cię do śledzenia naszego Insta stories – tam codziennie znajdzesz filmiki z postępów prac!

A jeśli zechcesz zostać na dłużej – łap gratis w postaci smacznych grafik na weki dzięki zapisom na nasz Newsletter!

 

 

  • Szacun za zupełnie samodzielne wykańczania! 🙂 U nas w końcu ekipa remontowa zaczęła swoją część i już idzie ku końcowi.
    Będę śledzić na bieżąco Wasze poczynania. Oby poszło bezproblemowo i szybciej, niż planowaliście! 😀

    • @ewaolborska:disqus Dziękujemy Ci serdecznie! Mam nadzieję, że faktycznie damy radę 🙂 Byłoby cudownie gdyby wszystko poszło bezproblemowo, choć takiego remontu nie znam… Ale kcouki proszę trzymaj, przydadzą się! Ja natomiast życzę szybkiego końca Waszych prac! Na pewno będzie pięknie! Pozdrawiam ciepło. Karolina

  • Nie wiem od czego zacząć i pewnie ponad połowę tego co chciałam napisać ominę, ale 😉 Zacznę od tego, że fajny rozkład mieszkania – i ten ogródek 🙂 bajka 🙂 Ja całe życie na parterze i nadal na samym dole – więc jakoś można się przyzwyczaić 😉 są tego plusy 😉
    Kafelki na podłogę bardzo ładne, moi rodzice mają podobne i też bym chętnie takie położyła 🙂
    Jestem ciekawa Waszych prac i chętnie będę podglądać 🙂

    • @disqus_EzvzNZWdsx:disqus Bardzo się cieszę, że płytki faktycznie fajnie wyglądają u rodziców, mam nadzieję, że i tak samo będzie u nas 🙂 Bardzo doceniam Twoją wizytę i zdanie, zapraszam oczywiście jak najczęściej 🙂